Przejdź do treści
B8 Wirtualny punkt obserwacyjnyLekcja 1 z 5

Jak liczy się przelot

Na wzgórzu nad Tarifą stoi kilka osób z lornetkami, licznikami w dłoni i notesem na kolanie. Patrzą w jedną stronę nieba przez cały dzień, od rana do późnego popołudnia, i liczą każdego ptaka, który przeleci. Tak powstają dane, z których wiadomo, ile kań czarnych czy trzmielojadów przelatuje co roku do Afryki. W tej lekcji dowiadujesz się, jak taki dzień wygląda i jak liczyć, kiedy ptaków jest więcej, niż da się policzyć po jednym.

Po co liczyć

Pojedyncza obserwacja mówi, że ptak był. Liczenie powtarzane w tym samym miejscu, tą samą metodą, przez wiele lat mówi znacznie więcej: czy gatunku przybywa, czy ubywa, i czy przelot przesuwa się w kalendarzu. Najdłuższe takie serie, jak liczenia na Hawk Mountain w Pensylwanii, trwają od lat 30. XX wieku; w Cieśninie Gibraltarskiej przelot liczy Fundación Migres w ramach programu Migres (więcej o obu w A5 · Jak badamy wędrówki).

Liczenia działają tam, gdzie ptaki szybujące zbierają się w wąskim gardle: nad cieśniną, przesmykiem albo przełęczą, którą muszą przelecieć, bo unikają długiego lotu nad morzem. W takich miejscach w dobry dzień przelatują tysiące ptaków.

Jak wygląda dzień na punkcie

  • Stałe miejsce i kierunek. Liczący stoją zawsze w tym samym punkcie i liczą ptaki, które przekraczają umówioną linię, na przykład linię brzegu. Dzięki temu ptak krążący nad wzgórzem nie zostanie policzony kilka razy.
  • Podział pracy. Jedna osoba wypatruje, druga rozpoznaje, trzecia zapisuje. Ptaki daleko i wysoko wypatruje się lornetką, czasem lunetą.
  • Liczniki i zapis. Wielu liczących trzyma w dłoni mechaniczny licznik albo zapisuje ptaki w aplikacji w krótkich odstępach czasu, na przykład co godzinę. Wyniki z wielu punktów w Europie trafiają do serwisu Trektellen.
  • Pogoda. Razem z ptakami zapisuje się wiatr, zachmurzenie i widoczność, bo od nich zależy, ile i gdzie leci. Przy Levante ptaki przelatują nad Tarifą, przy Poniente bardziej na wschód (zob. B3 · Cieśnina).

Liczący mówią, że najtrudniejsze nie są rzadkie gatunki, tylko zmęczenie. Po kilku godzinach patrzenia w niebo łatwo przeoczyć wysokie stado albo policzyć dwa razy ptaka, który zawrócił.

Rozpoznawać w biegu

Na punkcie nie ma czasu na porównywanie ptaka z rysunkiem w przewodniku. Działa kolejność z B1 · Metoda, tylko szybciej:

  1. Grupa z sylwetki. Szerokie skrzydła z „palcami”, długie i wąskie, krótkie i zaokrąglone, ogon wcięty? Często to wystarcza, żeby ograniczyć wybór do dwóch, trzech gatunków.
  2. Sposób lotu. Kania kręci ogonem, błotniak kołysze się w locie z wzniesionymi skrzydłami, krogulec macha i szybuje na zmianę, trzmielojad szybuje na płaskich skrzydłach z małą, wysuniętą głową.
  3. Towarzystwo i pora roku. Stado trzydziestu szybujących ptaków pod koniec sierpnia nad Tarifą to najpewniej trzmielojady. To nie dowód, ale dobry punkt wyjścia, który potem sprawdzasz.

Ptak, którego nie da się rozpoznać, zapisuje się jako nieoznaczony („ptak drapieżny sp.”, „orzeł sp.”). Uczciwe „nie wiem” jest w danych więcej warte niż zgadywanie.

Liczyć dziesiątkami

Stado pięciu ptaków liczy się po jednym. Komin termiczny, w którym krąży sto sępów, tak się nie da: ptaki przesuwają się, chowają za siebie i zmieniają miejsca. Liczący robią wtedy tak:

  1. liczą dokładnie dziesięć ptaków w jednej części stada i zapamiętują, ile miejsca zajmują;
  2. oceniają, ile takich dziesiątek mieści się w całym stadzie;
  3. przy bardzo dużych stadach przechodzą na pięćdziesiątki albo setki.

Taki szacunek nie jest dokładny, ale doświadczony liczący myli się zwykle niewiele, a co ważniejsze, myli się za każdym razem w podobny sposób, więc wieloletnie serie dalej pokazują trendy.

Spróbuj sama. W kominie poniżej krążą trzmielojady. Oceń, ile ich jest, a potem sprawdź. Przycisk „Nowy komin” daje kolejne, za każdym razem inne.

0 ptaków

Przesuń suwak na swój szacunek i sprawdź.

Pierwsze liczenie

Zanim przejdziesz do cieśniny, rozgrzewka: minuta na skraju polskiego lasu, z ptakami, które znasz z B2. Wybierz „Przelot na żywo”, jeśli chcesz liczyć jak na punkcie, albo „Ptak po ptaku”, jeśli wolisz najpierw poćwiczyć rozpoznawanie bez pośpiechu.

Skraj lasu w Polsce, pogodny dzień we wrześniu

Kilka ptaków, które znasz z B2, nisko i bez pośpiechu: myszołowy, pustułki, krogulec i kania ruda.

Sposób liczenia

Przez 1 min ptaki przelatują nad punktem. Kliknij ptaka albo stado (lub użyj przycisku „Wybierz następnego ptaka”) i wybierz gatunek. Stado liczy się w całości.

Źródła

  • Fundación Migres: Programa Migres: liczenia przelotu w Cieśninie Gibraltarskiej
  • Hawk Mountain Sanctuary: historia i metoda najdłuższych liczeń ptaków drapieżnych
  • Trektellen: wyniki liczeń przelotu z punktów obserwacyjnych w Europie
  • K. L. Bildstein, Migrating Raptors of the World: Their Ecology and Conservation, Cornell University Press 2006

Mini-quiz

  1. Dlaczego liczący liczą ptaki przekraczające umówioną linię, a nie wszystkie widoczne?
  2. Jak oszacować liczbę ptaków w kominie, w którym krąży ich kilkadziesiąt albo więcej?
  3. Co zapisać, gdy ptaka nie da się rozpoznać?
  4. W jakiej kolejności rozpoznaje się ptaka na punkcie?
Odpowiedzi
  1. Żeby nie liczyć kilka razy ptaka, który krąży albo zawraca.
  2. Policzyć dokładnie dziesięć ptaków, ocenić, ile takich dziesiątek mieści się w stadzie, a przy bardzo dużych stadach przejść na pięćdziesiątki albo setki.
  3. Zapisać go jako nieoznaczonego, np. „ptak drapieżny sp.” albo „orzeł sp.”.
  4. Najpierw grupa z sylwetki, potem sposób lotu, a na końcu towarzystwo i pora roku jako wskazówka do sprawdzenia.